ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREZielona energia
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.





MATERIAŁY PROBLEMOWE

Energia ukryta w składowiskach
16.04.2020r. 05:20

Szymon Pewiński ("Energia i Recykling" - 4/2020)
Składowanie znajduje się najniżej w hierarchii postępowania z odpadami, jednak w naszym kraju wciąż pozostaje najczęstszym sposobem ich zagospodarowania. Mimo prób walki z szarą strefą sporo odpadów trafia również do lasów - ze szkodą nie tylko dla środowiska, ale też dla energetyki, bo, pod pewnymi warunkami, odpady ze składowisk mogą stać się źródłem energii.
Jeszcze kilkanaście lat temu na polskich składowiskach deponowane było ponad 90% odpadów. Pod koniec 2018 r. w Polsce funkcjonowało 258 składowisk odpadów komunalnych, o łącznej powierzchni ok. 1700 ha. W tym samym roku zamknięto 16 tego typu obiektów. Według danych GUS za 2018 r., aktualnie trafia na nie ponad 42% odpadów komunalnych. Na przestrzeni lat spadek jest więc wyraźny, jednak do średniej unijnej, wynoszącej 25%, naszemu krajowi jeszcze sporo brakuje. Unijna polityka zakłada bowiem odchodzenie od składowania odpadów - w 2035 r. ma na nie trafiać maksymalnie 10%.

Składowiska pozostają więc jednym z najważniejszych elementów systemu gospodarki odpadami w Polsce i to pomimo iż w 2018 r. odnotowano wzrost udziału odpadów zebranych lub odebranych selektywnie w ogólnej ilości wytworzonych odpadów komunalnych - było to 28,9%, rok wcześniej 27,1%. Dzieje się tak dlatego, że - choć wskaźnik 42% składowanych odpadów utrzymuje się od kilku lat na zbliżonym poziomie - z roku na rok przyrastają ilości ogółem wytwarzanych odpadów komunalnych. W 2018 r. było to aż 325 kg na mieszkańca.

Obecnie znaczna część składowisk albo już została zamknięta, albo kończy swoją działalność. Na zrekultywowanych składowiskach powstają m.in. ścieżki edukacyjne, pola golfowe, stoki narciarskie i saneczkowe, trasy rowerowe, ale również farmy fotowoltaiczne. Teren składowiska może stać się więc miejscem pozyskiwania energii. A co z energią zawartą w samych odpadach?

Marnotrawienie w lasach

Energię pochodzącą ze składowiskz odpadów można, a nawet należy wykorzystywać. Metan trafiający do atmosfery oraz substancje zawarte w odpadach - także tych na dzikich wysypiskach - stanowią bowiem poważne zagrożenie dla środowiska. W czasie debat i prelekcji odbywających się podczas 30. Konferencji "Eksploatacja i rekultywacja składowisk odpadów", która w marcu zorganizowana została przez firmę Abrys w Szklarskiej Porębie, uwaga skupiała się przede wszystkim na legalnie działających składowiskach, najczęściej tych względnie nowych. Jednak "składowiskowa rzeczywistość" to również dawne miejsca magazynowania odpadów, pozbawione monitoringu i wyłączone z ewidencji, na których niejednokrotnie znajdują się odpady o nieznanej morfologii. Część z tych "składowisk" to w zasadzie miejsca porzucenia odpadów w lasach i rowach.

- Nie mamy pojęcia, jakie zagrożenia stawiają przed nami takie miejsca. Jednak podobnych obrazków mamy w Polsce dziesiątki tysięcy - mówił jeden z prelegentów, Rafał Lewicki z firmy Enviraf.

W 2006 r. likwidowano 6 tys. dzikich wysypisk, a zewidencjonowano 2,7 tys. kolejnych. Rok później było to już 7 tys. i 3 tys. miejsc zawartych w ewidencji. Po 10 latach liczby te zdecydowanie wzrosły. W 2017 r. zlikwidowano już 13 tys. dzikich wysypisk i miejsc porzucenia odpadów, a zewidencjonowano kolejne 1661. W roku 2018 zlikwidowano 10 tys. takich miejsc, przy 1607 zewidencjonowanych. Tendencja wzrostowa może niepokoić, ale może też stanowić dobrą wiadomość.

- W końcu, po 10 latach, zaczęliśmy tak naprawdę zwracać uwagę na dzikie wysypiska - stwierdził R. Lewicki.

Słoneczne panele na składowiskach

Elektrownie słoneczne na składowiskach nie są niczym nowym, bo tego rodzaju przedsięwzięcia były realizowane już kilkanaście lat temu w Stanach Zjednoczonych i Niemczech. W Polsce powstało kilka takich instalacji. Jak zauważają w raporcie publikacji "Farmy fotowoltaiczne inwestycją dedykowaną zamkniętym składowiskom odpadów" dr inż. Wojciech Hryb z Politechniki Śląskiej w Gliwicach i Karolina Ceglarz z Sun Investment Group Polska, obszar zamkniętego składowiska jest bardzo atrakcyjny pod względem posadowienia na nim elektrowni słonecznej, choćby ze względu na dobre nasłonecznienie. Korona składowiska jest wywyższona, a w okolicy zazwyczaj nie ma wysokich drzew czy budynków. Nie występują na nim również przeszkody planistyczne, takie jak cieki wodne, rowy melioracyjne czy drenaże. Zamknięte składowisko, ze względu na swój charakter, nie jest także obszarem cennym przyrodniczo i nie występują na nim bogata flora ani fauna.

Jak piszą autorzy publikacjiraportu, budowa farmy fotowoltaicznej na zrekultywowanym składowisku posiada szereg zalet, m.in. przyczynia się do wzrostu udziału OZE w polskim miksie energetycznym, zagospodarowuje zamknięte składowisko odpadów, przynosi korzyści finansowe z tytułu czynszu dzierżawnego (firmy zajmujące się realizacją tego typu projektów proponują stawki na poziomie 8-10 tys. zł rocznie za hektar), zmniejsza prawdopodobieństwo protestów społecznych związanych ze składowiskiem, a także zwiększa wpływy do budżetu gminy z tytułu podatków od nieruchomości (obecnie dla elektrowni o mocy 1 MW to ok. 14-15 tys. zł rocznie z tytułu podatku od gruntu oraz ok. 6 tys. zł z tytułu podatku od inwestycji). Korzystny jest także brak kosztów utrzymania zieleni przez administrację publiczną, ponieważ obowiązek jej konserwacji spoczywa na dzierżawcy. Fotowoltaika na składowisku oznacza w końcu zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii (OZE) w zużyciu energii, co jest jednym z priorytetowych obszarów polityki klimatyczno-energetycznej Unii Europejskiej.

Jednak, jak dodają W. Hryb i K. Ceglarz, tego rodzaju inwestycje mają też swoje wady. Wśród nich wymienić należy przede wszystkim konieczność przygotowania dodatkowej dokumentacji - ekspertyzy geotechnicznej oraz sanitarnej. Inną jest obecność instalacji odgazowujących oraz membran uniemożliwiających wykonywanie wykopów. Koszt inwestycji podnosi dodatkowo zastosowanie płyt betonowych lub fundamentów, niezbędnych do zamontowania instalacji, co podnosi koszt inwestycji o ok. 5-7%. Część składowisk jest własnością gmin, co przed podpisaniem umowy dzierżawy na przeprowadzenie tego typu projektu wiąże się z koniecznością organizacji i rozstrzygnięcia przetargów.

Metan, który trafia w powietrze

Składowiska są - po rolnictwie i górnictwie - głównym emitentem metanu do atmosfery. Już w 2005 r. emisja metanu z biogazu składowiskowego stanowiła 33% całkowitej emisji metanu w krajach Unii Europejskiej. Wartość ta do 2030 r. spaść ma o ok. 70% - w związku z realizacją dyrektyw unijnych dotyczących m.in. ograniczania składowania. W Polsce może być to problematyczne. W 2017 r. na składowiska trafiło bowiem 5 mln ton odpadów, a w 2018 r. - już 5,2 mln ton. W tym samym roku ilości emisji czystego metanu składowiskowego zostały obliczone na 350 tys. ton rocznie, co stanowi równoważnik niemal 8 mln ton CO2.

Wszystkie czynne składowiska są wyposażone w instalacje służące do odgazowania, jednak zaledwie na co piątym gaz składowiskowy wykorzystywany jest do produkcji energii elektrycznej. Przepisy pozwalają na tzw. odgazowanie bierne, polegające na uwalnianiu do atmosfery biogazu (co dzieje się w prawie 40% przypadków) lub jego spalaniu w pochodni. Jak uważa Dariusz Bojsza z Neo Bio Energy, w praktyce pochodnie prawie nigdzie nie działają albo działają jedynie na potrzeby kontroli, zaś uwalnianie do atmosfery biogazu składowiskowego pozostaje najtańszym i dlatego najczęstszym sposobem odgazowania składowisk.

Tymczasem może się okazać, że właściciele składowisk staną przed kolejnym wyzwaniem w związku z planowanym przez UE wprowadzeniem metanu do systemu handlu emisjami ETS od 2021 r. A warto pamiętać, że biogaz składowiskowy wydziela się nawet po kilkudziesięciu latach od zamknięcia składowiska - przykładowo w znajdującym się pod Londynem miasteczku Avaley składowisko odpadów zamknięto już w 1987 r., a do dziś istnieje tam i funkcjonuje instalacja o mocy 200 kW, w której pozyskiwany jest biogaz.

KOMENTARZE ( 1 )


Autor: Waste 16.04.2020r. 14:32
Autorowi artykułu polecam wzory na wydajność gazu ze składowisk. Bez węgla organicznego (obecnie w zasadzie... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 1 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2020
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE